czwartek, 23 lutego 2012

Sen 41. Chcesz zniszczyć sobie życie - WYAŁTUJ SIĘ


Błąd w tytule zastosowany z premedytacją, a to tylko po to, by podkreślić totalną głupotę ałtowania się na pokaz lub w imię mody.
Słuchał dziś rano Katta DDTVN. Był tam gościem pan Szczygielski oraz jakiś doktorant, chyba socjologii, z UW. Pierwszy, typ dziwny i podejrzany zachowywał się tak, jakby był najpiękniejszy na świecie (od łysiny odbijał mu się blask miesięczny, a z brody, mało brakowało!, by mu małpy wyskoczyły), drugi w koszulce z tęczą, z pomalowanymi na czarno paznokciami i z wielkim pierścieniem prapraprababci na palcu. Obaj mizdrzyli się, kręcili, przeginali na tej sofie, a pan Szczygielski co chwilę lubieżnym wzrokiem taksował doktoranta (Prokopa chyba też). Opowiadali o ŚRODOWISKU, ałtingu, pracy, mediach, firmach i funkcjonowaniu chłopa-geja w tymże środowisku zawodowym, prześladowaniach i niechęci, wręcz wrogości, społeczeństwa. I pod koniec tego cyrku pan Szczygielski, śmiejąc się bezczelnie, w te oto słowa się oblekł (parafraza, bo Kattę wnet krew zalała i posypało się kilka skurwic i im podobnych): "Ałtujmy się, bo to nam wszystkim pomaga, bądźmy sobą". 
Co za brednie! Co za bzdury! Co za skurwiałe, nadęte, bufonowate, egoistyczne, chamskie, ograniczone, prymitywne, pedalskie widzimisię!! Filozof społeczny i znawca gejów się odezwał! 
To oczywiste, że tylko taki wyałtowany pan artysta z ekskluzywnej warszawki, wielki literat z Koziej Dupy może tak powiedzieć. A co ma zrobić przeciętny chłopak z Polski środkowej, południowej, wschodniej czy północnej, który codziennie w szkole, pracy, przy rodzinie, przy znajomych musi wysłuchiwać obelg i prześmiewczych haseł: "Pedały do gazu", "Pedałować geja" i musi dzielnie stawiać temu czoła? On na ałting nie może sobie pozwolić i musi jeszcze na dodatek wysłuchiwać uwag takiego pedała ze stolicy, że każdy powinien. Ciekawe, czy tak ładnie by śpiewał, będąc na miejscu takiego zagubionego chłopaka "z prowincji", jak to resztę kraju nazywają mieszkańcy warszawki. 

Prawda jest taka, że nie każdy może sobie na taki ałting pozwolić. Akcje typu "Pokażmy się" nie są dla wszystkich, ale twórcy takich kampanii chcieliby, by jak najwięcej osób się do nich przyłączyło i "się pokazało", nie licząc się z tym, że akcja się skończy, uczestnicy rozejdą do domów, tabloidy i media obrzucą organizatorów i uczestników błotem, a ci, którzy "się pokazali" będą musieli wrócić do swojego życia ze świadomością i strachem, że teraz będzie tylko inaczej i nie zawsze lepiej. 
Katta kilkakrotnie się wyałtował, by być fair wobec innych, wyałtował się, bo myślał, że tak będzie dobrze, że tak trzeba, teraz wie, że zrobił w kilku przypadkach bardzo źle, a to, co miało być według jego oczekiwań dobre, stanęło przeciwko niemu. 
Ałting nie dla każdego jest dobrym rozwiązaniem. 

1 komentarze:

  1. zgadzam się w 100 % , tylko mam jedno ale, problemem nie jest ałting (polubiłem tą formę) tylko reakcja na niego. Nagle kończy się znajomość, kończą się rozmowy o wszystkim do białego rana. Ja od jakiegoś czasu mam takie osobiste spostrzeżenie, mam nadzieję że w dłuższym okresie będzie nieprawdziwe, że jak dziewczynie to powiesz to oznacza delikatną formę, nie chcę iść z tobą do łóżka, a jak chłopakowi to dokończ sobie sam.

    OdpowiedzUsuń