Załapałem dziś doła. I to konkretnego.
Wczoraj pisałem z Rollem. W przyszłym tygodniu wraca do swojego kraju. Prawdopodobnie się już nie spotkamy. Utraciłem najlepszego przyjaciela...
Załączyłem komputer i bezmyślnie gapię się w ekran. Co z tego? Nic mnie nie pochłania, nic nie interesuje, nawet krótkiego posta nie potrafię sklecić...
Nad głową wisi chmura obojętności i pomału mnie zasysa. Zerkam na pościelone łóżko, na kolorowe poduchy. Najchętniej zakopałbym się pod kocem i nie wychodził stamtąd przez kilka dni. Przewegetowałbym tak do piątku. W piątek przyjeżdża Bzyczek, a moje życie i wszystko dokoła są takie beznadziejne, to ja jestem beznadziejny. Zmarnowałem swoje życie. Wiem to. Na wiele spraw jest już za późno. To taka wielka moja porażka...
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)