SPEŁNIENIA MARZEŃ, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA I WYTRWAŁOŚCI W DĄŻENIU DO CELÓW ŻYCZĄ LEMURY DWA - BŁĘKITNOOKI I KATTA.
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
środa, 24 grudnia 2014
wtorek, 23 grudnia 2014
Sen 226. "Ja cię kocham, a ty śpisz"
A my już w piżamach w łóżeczku siedzimy, gdyż zaczęła się właśnie nasza ukochana komedia romantyczna: "Ja cię kocham, a ty śpisz".
Czasem zdarzy się naszej polskiej telewizji pomyśleć pozytywnie i dać coś ciekawego, rzadko, ale jednak.
Czasem zdarzy się naszej polskiej telewizji pomyśleć pozytywnie i dać coś ciekawego, rzadko, ale jednak.
niedziela, 21 grudnia 2014
Sen 225. Zamyślam się
Od dawna próbuję zrozumieć mechanizm pewnego problemu: skąd bierze się nagły i niczym niezapowiedziany przypływ przytłaczającego i wszechogarniającego smutku, i nie jest to typowy smutek, który wywołuje zamyślenie i chęć pobycia przez pewien czas tylko we własnym towarzystwie, ale jest to smutek poniekąd destrukcyjny, destabilizacyjny, wywołujący chaos umysłu i zagubienie. Czuje się go tuż po przebudzeniu i narasta wraz z dniem, kumulując swój napór wieczorem i tuż przed snem. On nie jest taki, jak ból głowy, to raczej ucisk w klatce piersiowej, ograniczenie oddechu i przygnębienie. Natłok myśli nie daje spokoju, myśli, które są, a których nie powinno być, męczą i dręczą.
Smutek ogarnia całe ciało, rozbija siłę i chęci przetrwania. Temu wszystkiemu towarzyszy, chyba odgórnie przypisany, wewnętrzny niepokój i nieokreślone rozdarcie - chciałoby się gdzieś uciec, zamknąć w szafie, schować pod dywanem, rozpłynąć w powietrzu, byle tylko nigdy więcej nie doświadczać pustki. Serce bije mocno, w skroniach pulsuje, w uszach huczy, gardło się ściska, a na czoło wstępują krople potu. Zewsząd czuje się strach czegoś nieokreślonego, strach ten nie ma źródła, lecz jest odczuwany jako fizyczny i wręcz dotykalny. Nie wiadomo też, o jaki strach chodzi. Czy jest to obawa przed samotnością, niepowodzeniem, odrzuceniem, a może to strach o brak możliwości rozwoju, brak domu, pracy, pieniędzy, przyjaciela? Każdy z wymienionych aspektów ma procentowy udział w rozwoju strachu wewnętrznego. Ale w moim przypadku to coś innego: Tęsknota za kimś, kogo już nie ma i nie będzie.
Smutek ogarnia całe ciało, rozbija siłę i chęci przetrwania. Temu wszystkiemu towarzyszy, chyba odgórnie przypisany, wewnętrzny niepokój i nieokreślone rozdarcie - chciałoby się gdzieś uciec, zamknąć w szafie, schować pod dywanem, rozpłynąć w powietrzu, byle tylko nigdy więcej nie doświadczać pustki. Serce bije mocno, w skroniach pulsuje, w uszach huczy, gardło się ściska, a na czoło wstępują krople potu. Zewsząd czuje się strach czegoś nieokreślonego, strach ten nie ma źródła, lecz jest odczuwany jako fizyczny i wręcz dotykalny. Nie wiadomo też, o jaki strach chodzi. Czy jest to obawa przed samotnością, niepowodzeniem, odrzuceniem, a może to strach o brak możliwości rozwoju, brak domu, pracy, pieniędzy, przyjaciela? Każdy z wymienionych aspektów ma procentowy udział w rozwoju strachu wewnętrznego. Ale w moim przypadku to coś innego: Tęsknota za kimś, kogo już nie ma i nie będzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)