Wróciliśmy z naszej działki. Przed blokiem spotkaliśmy przejętą blond sąsiadkę. Idzie ku nam z rozwichrzonym włosem. "Moja Pusia jest bardzo chora!", załamała ręce. "Pożarła kota z parteru?", zadrwiłem pod nosem. Sąsiadka westchnęła: "Ma wszy!" "Chyba pchły...", poprawił ją Bzyczek. "Nie! To wszy! Łonowe!", zrobiła poważną minę i rozłożyła ręce. Jak na zawołanie cofnęliśmy się o dwa kroki. "Muszę iść teraz po specjalny eliksir aż na drugi koniec miasta", pożaliła się. "Życzę powodzenia", szepnąłem do niej i weszliśmy do klatki. "Trzeba zdezynfekować wycieraczkę!", zarządził Bzyczek.
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
niedziela, 5 marca 2023
662. (Nie)telewizyjne odkrycia mało(wielko)miastowego widza
"Gdzie jest wieczorynka?", Bzyczek rzucił pilotem na ławę. "Daj na Fakty", poprosiłem, rozsiadając się w fotelu. "Co to za plastikowe gówna w telewizji puszczają?", uniósł brwi w zdziwieniu. "Masz na myśli Wiadomości?", zapytałem. "Gdzie do cholery są Gumisie, Smurfy, Brygada RR, Siostrzeńcy Donalda, Muminki i inne bajki?" Zaczął opuszczać rolety. "Nie wiem. Teraz króluje różowy chrząkający prosiak, który skacze i macha nogami, jakby go prądem w rzeźni razili", zaśmiałem się. "A najgorsze w tym gównie jest to, że ono się większości podoba!", zatrzasnął drzwi łazienki za sobą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)