31 lipca lecę do Polski. Bilet już zakupiony.
Ostatnio wszystko zmienia się u mnie jak w kalejdoskopie, więc nie planuję niczego konkretnego. Jakoś otrząsnąłem się po drugiej utracie pracy i na myśl o tym, co będzie później, wzruszam ramionami. Nie mam szans powrotu do zawodu, więc nie przykładam do tego większej wagi. Wymówiłem także miejsce w mojej drugiej, dodatkowej, pracy i tam nagle się okazało, że będą za mną tęsknić... Uśmiechnąłem się tylko w duchu, ponieważ nie będą tęsknić za mną jako za osobą tylko za mną jako za koniem pociągowym...
Nie mam żadnych planów co do pobytu w Polsce i nic nie wiem konkretnego, wiem tylko jedno - nawiedzę wkrótce moje biblioteki i odnajdę te książki, na które nie starczyło czasu podczas poprzedniego urlopu. Trzeba by było także wybrać się gdzieś na książki używane, np. na targowisko staroci na krakowskim Kazimierzu lub w okolice głównego dworca w Katowicach. Nie mogę się doczekać!
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)