Miałem nadzieję, że pogadam sobie dziś z Mr. Pirxem. Tymczasem on, po ponad trzynastogodzinnej podróży, wylądował na Phukecie i praktycznie od razu poszedł spać. Aaaa... przed spaniem wysłał mi zdjęcie basenu widocznego z jego balkonu i własną samojebkę z wielkim uśmiechem... Założę się, że za kilka godzin będzie mnie budził, gdyż u niego będzie już dzień (to samo zrobił tuż po lądowaniu w NZ: "Wybieram się na plażę! Poślę ci ładne fotki!" - oznajmił radośnie, a ja, zbudzony w środku nocy, nawet nie wiedziałem, gdzie jestem).
Na myśl o tym, że jest tak strasznie daleko, jakoś zrobiło mi się tęskno za nim.
Pewnie będzie dzwonił jutro.
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)