Nigdy bym nie przypuszczał, że poznam kogoś takiego jak Mr. Pirx. Moja emerytura na miłość poszła się jebać. Nasz romans kwitnie, a ja chodzę coraz bardziej skołowany. Nie rozumiem siebie, bo pomału zaczynam tracić głowę, ba!, chyba zaczynam się zakochiwać...
Zaczepił mnie na Instagramie. Początkowo nasze rozmowy były o wszystkim i o niczym - praca, pogoda, zainteresowania, podróże, przyjaźnie, życie. A potem coś się stało, i stało się to dość szybko - zwyciężyły emocje i uczucia. Każda jego wiadomość to przypływ ciepłego ucisku gdzieś tam, gdzie gąsienice przepoczwarzają się w motyle.
Na razie balansuję pomiędzy strachem a ciekawością. Boję się porażki, teraz chyba nawet bardziej niż kiedyś. Listopad i grudzień to miesiące niedobre dla mnie. Zbyt dużo złych wspomnień...
Chciałbym, by w końcu moja mitologia nabrała tempa i nowych kolorów...
PS. Ta nasza "romansowa znajomość" to oczywiście nic pewnego. Jestem przygotowany na to, że któregoś dnia mogę przeczytać/usłyszeć: "Spadaj na drzewo, Amigo! Pomyliłeś kreskówki!"
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)