Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
środa, 6 lipca 2016
Sen 403. Dialog o życiu
"Kochanie, bawisz się wiatrem", zagadnąłem Błękitnego któregoś wieczoru, gdy leżał w hamaku i chwytał niewidzialne smugi. "Poszarpiesz koronki i poplączesz włosy podróżnikom", uśmiechnąłem się. "Nie martw się. Delikatnie pytam o stan wszechświata", odparł, nieco się uniósł i podparł na łokciu. "To był tylko podmuch spadającej komety. Leciała na północ i zahaczyła o jaśmin. Spieszyła na krąg polarny, gdyż wszyscy ci, co byli na końcu jej warkocza, spóźnili się z decyzjami". Ułożyłem się obok niego i zapatrzyłem w ciemniejące niebo. Wciągnąłem do płuc zapach nocnej aury i przymrużyłem oczy. Czułem dalekie podniecenie podróżników. Szeptali między sobą, opowiadali o życiu minionym i cieszyli się z powrotu do domu. "Mówią o blasku, słyszysz?", zapytałem. "Byli zaskoczeni tym, że ich widzę i myśleli, że chcę do nich dołączyć, że nadszedł mój czas. Zrobili mi miejsce i wyciągnęli ku mnie ręce w białych rękawiczkach", Błękitny wzruszył ramionami. "Jeszcze nie teraz, jeszcze nie czas", szepnąłem do nich. "Tak, jeszcze nie czas", potwierdził Błękitnooki. Podróżnicy zapłonęli światłem ognia, chwycili się za ręce i zniknęli w melodii kosmicznego blasku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)