- A jak się mają twoje sprawy miłosne? Masz kogoś? - Zapytał mnie w środę JT.
- Nie - odparłem krótko.
- To jak to tak? Dobrze kogoś mieć..., przytulić się..., mieć seks... - kontynuował.
- Wolę pójść na spacer i podziwiać gwiazdy - odpowiedziałem.
Spojrzał na mnie spod byka.
- Aha... - wydusił.
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
piątek, 21 kwietnia 2017
482. Krótki misz-masz
1. Uzależniłem się od serialu "Walking Death". Tak ogólnie to nie oglądam seriali z różnych względów (wyjątkiem są "Tudorzy', których wybiórczo załączam co jakiś czas). Pomimo tego, że ten serial ma głupią fabułę z krwawą sieczką w planie pierwszym, to jest wysoko uzależniający. Odcinek za odcinkiem i tak upływa cały wieczór, a i nierzadko pół nocy. Skończyłem szósty sezon i nastała przerwa, gdyż nie mam nic więcej.
2. W przywołanym wyżej serialu pojawiają się dwa wątki branżowe: jeden kobiecy, drugi męski. Lubię, gdy czasami, tak całkiem bez zapowiedzi, w filmie lub serialu pojawia się branżowy motyw. Wątek żeński ciągnie się dość długo i nie jest zbyt mocno wyeksponowany, natomiast rozczarowałem się drugim wątkiem, gdyż wydaje się, jakby w trakcie reżyser o nim zapomniał. Związek chłopaków ukazuje się nagle i jest mocno podkreślony, lecz z czasem motyw ten zanika, rozpada się i wielokrotnie można dostrzec, że bohaterowie są dla siebie jakby obcy, jakby się nie znali (np. w połowie sezonu szóstego, po wielkiej bitwie z zombie, chłopaki stoją obok siebie jak obcy sobie ludzie).
3. Wiemy już, dlaczego Lu tak wszystkich kąsa w ostatnim czasie. Otóż musi zapłacić za całe szkolenie menadżerskie. Likwidacja firmy to co innego, gdyż normalnie będziemy funkcjonować prawdopodobnie przez pół roku (może dłużej) i Lu miałaby szansę odpracować koszty egzaminu, a to że sobie wpadła i musi pójść na wcześniejsze zwolnienie powoduje, że musi uiścić opłatę z własnej kieszeni (w polskiej walucie to ponad 6 tys. złotych).
4. Nie mam zielonego pojęcia, co będzie za pół roku, kiedy zamkną naszą firmę. Przeraża mnie fakt szukania nowej pracy i zaczynania wielu spraw od zera - nowe obowiązki, nowi ludzie, nowe miejsce. Rollo chce jechać do stolicy i przejąć od siostry jakiś interes, Moo chce zabrać mnie ze sobą do swojej starej pracy, a ja zaczynam na poważnie myśleć albo o powrocie do Polski, albo o ponownym wyjeździe do Belo Horizonte.
5. Trzeba pójść i ściąć włosy. Zaczęły mocno wypadać. Szkoda mi ich bardzo, bo wyhodowałem długie do łopatek. Chciałbym, by była to tylko wiosenna wymiana futra...
6. W domu kompletna cisza. Mój współlokator poleciał do Polski, a ja zostałem sam. Jakiś czas temu nawiedził mnie Rollo. Przyniósł dwie flaszki whisky i prawie do czwartej nad ranem siedzieliśmy i gadaliśmy. Chciałem mu potem naszykować kanapę do spania, lecz ten spojrzał na mnie i zapytał: "A po co to?" "Gdzieś musisz spać", odparłem. "Przecież będę spał z tobą...", uśmiechnął się.
7. Trzeba mi nadrobić zaległości w czytaniu. Tak więc zaczynam...
2. W przywołanym wyżej serialu pojawiają się dwa wątki branżowe: jeden kobiecy, drugi męski. Lubię, gdy czasami, tak całkiem bez zapowiedzi, w filmie lub serialu pojawia się branżowy motyw. Wątek żeński ciągnie się dość długo i nie jest zbyt mocno wyeksponowany, natomiast rozczarowałem się drugim wątkiem, gdyż wydaje się, jakby w trakcie reżyser o nim zapomniał. Związek chłopaków ukazuje się nagle i jest mocno podkreślony, lecz z czasem motyw ten zanika, rozpada się i wielokrotnie można dostrzec, że bohaterowie są dla siebie jakby obcy, jakby się nie znali (np. w połowie sezonu szóstego, po wielkiej bitwie z zombie, chłopaki stoją obok siebie jak obcy sobie ludzie).
3. Wiemy już, dlaczego Lu tak wszystkich kąsa w ostatnim czasie. Otóż musi zapłacić za całe szkolenie menadżerskie. Likwidacja firmy to co innego, gdyż normalnie będziemy funkcjonować prawdopodobnie przez pół roku (może dłużej) i Lu miałaby szansę odpracować koszty egzaminu, a to że sobie wpadła i musi pójść na wcześniejsze zwolnienie powoduje, że musi uiścić opłatę z własnej kieszeni (w polskiej walucie to ponad 6 tys. złotych).
4. Nie mam zielonego pojęcia, co będzie za pół roku, kiedy zamkną naszą firmę. Przeraża mnie fakt szukania nowej pracy i zaczynania wielu spraw od zera - nowe obowiązki, nowi ludzie, nowe miejsce. Rollo chce jechać do stolicy i przejąć od siostry jakiś interes, Moo chce zabrać mnie ze sobą do swojej starej pracy, a ja zaczynam na poważnie myśleć albo o powrocie do Polski, albo o ponownym wyjeździe do Belo Horizonte.
5. Trzeba pójść i ściąć włosy. Zaczęły mocno wypadać. Szkoda mi ich bardzo, bo wyhodowałem długie do łopatek. Chciałbym, by była to tylko wiosenna wymiana futra...
6. W domu kompletna cisza. Mój współlokator poleciał do Polski, a ja zostałem sam. Jakiś czas temu nawiedził mnie Rollo. Przyniósł dwie flaszki whisky i prawie do czwartej nad ranem siedzieliśmy i gadaliśmy. Chciałem mu potem naszykować kanapę do spania, lecz ten spojrzał na mnie i zapytał: "A po co to?" "Gdzieś musisz spać", odparłem. "Przecież będę spał z tobą...", uśmiechnął się.
7. Trzeba mi nadrobić zaległości w czytaniu. Tak więc zaczynam...
Subskrybuj:
Posty (Atom)