Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
czwartek, 16 marca 2017
473. A gdzie jest drugi pan?
Jakoś po południu nawiedziła mnie moja sąsiadka, Cyklopka. Zaprosiłem ją do środka. Usiadła na rogówce, postawiła talerzyk z makowcem na ławie. "Słyszałam, że przyjechał pan do domu", zaczęła i bardzo ostrożnie rozglądała się po pokoju. "Tak. Dostałem urlop", odparłem. "Trzeba mi odpocząć, zmienić klimat, otoczenie...", odparłem i poprawiłem roletę w oknie. Cyklopka obserwowała mnie uważnie. "A drugiego pana to znowu nie ma?", zapytała i wlepiła we mnie wzrok. "Pani Elżunia coś mi tam wspominała, że drugi pan też ma ponoć przyjechać..." "Ach, ta moja mama! Zawsze wszystko musi wypaplać." Uniosłem kubek z zimną już herbatą do ust. Cyklopka nadal na mnie zerkała. "Drugi pan przyjeżdża w tę niedzielę", powiedziałem po chwili. Miałem wrażenie, że jej ulżyło i poczuła przypływ zadowolenia. "Porozmawiacie sobie, spędzicie trochę czasu i wszystko będzie dobrze", nikły uśmiech pojawił się na jej pulchnej twarzy. "Drugi pan, prosto z lotniska, pojedzie do swoich rodziców. Nie będzie go tutaj", odparłem z twardym przekonaniem. "Jak to?", skrzywiła się. Wzruszyłem ramionami. "To nie wrócicie razem do Ameryki?!", była zaskoczona i zawiedziona jednocześnie. Ponownie wzruszyłem ramionami i spojrzałem przez okno na sąsiedni blok - w jednym z okien na czwartym piętrze stał szczupły mężczyzna. Chyba wieszał firany...
środa, 15 marca 2017
472. Rollo cz.2
Przysłał mi dziś wiadomość na Fb:
"Nie ma ciebie zaledwie od 3 dni, a ja już tęsknię za twoim krzywym pyskiem :) :)
Wracaj szybciej! R."
Wypożyczyłem trochę książek, ale jakoś nie mam zbyt wielkiego natchnienia do czytania. Zacząłem od "Gwiezdnego pyłu", lecz jestem zawiedziony. Zwiodły mnie opisy, opinie i recenzje. Stwierdzam otwarcie - fantastyka nie dla mnie.
"Nie ma ciebie zaledwie od 3 dni, a ja już tęsknię za twoim krzywym pyskiem :) :)
Wracaj szybciej! R."
Wypożyczyłem trochę książek, ale jakoś nie mam zbyt wielkiego natchnienia do czytania. Zacząłem od "Gwiezdnego pyłu", lecz jestem zawiedziony. Zwiodły mnie opisy, opinie i recenzje. Stwierdzam otwarcie - fantastyka nie dla mnie.
poniedziałek, 13 marca 2017
niedziela, 12 marca 2017
470. Rollo
W ostatni czwartek wpadł do mnie Rollo ze zgrzewką piw i pełną torbą różnych chipsów. Wygrzebałem dodatkowo, ku jego uciesze, pół butelki whisky, skleciłem jakieś kanapki. Siedzieliśmy później na murku w ogródku. Było chłodno, a niebo skrzyło się tysiącem gwiazd. "Wiesz, że gdzieś tam jest życie", przerwał ciszę Rollo i zaciągnął się papierosem. "Na pewno nie wyglądają tak jak my, ludzie, ale są tam. Wiem to. Czuję to", znów przyłożył papieros do ust. Spojrzałem na niego z zaciekawieniem i zapytałem o grecką apokatastazę (nie znał tego terminu, ale po wyjaśnieniu, pokiwał głową). "Tak, to prawda", powiedział. "Nasze życie, tu, na ziemi, to tylko kropla wody w nieskończonym oceanie. Wierzę w to. A ty?" "Też!", odparłem i z wrażenia, że ktoś może wyznawać podobną filozofię życia co ja, zapaliłem kolejnego papierosa. A potem gadaliśmy i gadaliśmy dosłownie o wszystkim - o pracy, o ludziach, o życiu, o problemach związanych z emigracją i o filozofii, i o gwiazdach, i o kosmosie - naszym pierwszym domu bez ścian i bez okien.
(Przede mną jeszcze ostatnia 10-godzinna zmiana i dziś o 1.30 w nocy wyjeżdżam do domu na urlop. Dam radę. Muszę.)
(Przede mną jeszcze ostatnia 10-godzinna zmiana i dziś o 1.30 w nocy wyjeżdżam do domu na urlop. Dam radę. Muszę.)
Subskrybuj:
Posty (Atom)