Wyglądam przez okno. Szyba jest nieco zamazana, zewnętrzne zacieki skręcają się i wiją nieskończonymi dróżkami, gdzieś w rogu powiewa nić starej pajęczyny. W oddali dachy domów, gdzieniegdzie dymi komin. Słońce! W końcu jasny dzień po tak długim czasie.
Wyglądam przez okno na najbliższy mi świat. Jakieś ściany, mury, ulica i chodnik, ścięte drzewo, krzaki, porzucona butelka, skradający się kot. Przysiadł na murze i zaczął lizać łapę. Mruży oczy, gdy oślepia go mocne światło. Wygina się i skacze w doł, pociągając za sobą cień - spantagruelizowaną smugę gry śladów. Znikł.
Opieram głowę na ręce i wyglądam przez okno. Teraz powinna zapaść cisza. Sztorm powoli mija. Gdzieś w oddali dudnią jeszcze grzmoty, chlusta wzburzona woda, lecz zza horyzontu zdarzeń wyłania się spokój. Nadchodzi lepsza pogoda. Sięgam po brązowy sweter i zarzucam go na ramiona. Przyjemny materiał muska mi policzek. Przymykam oczy i zaczynam marzyć.
Wyglądam przez okno z widokiem na najbliższy mi świat i zapadam w mocny sen.
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
hmm... chwila zadumy.
OdpowiedzUsuńChociaż czytając ten tekst w głowie miałem myśl" Oskar twoje okna też trzeba umyć "