piątek, 21 kwietnia 2017

483. Zamiast seksu

- A jak się mają twoje sprawy miłosne? Masz kogoś? - Zapytał mnie w środę JT.
- Nie - odparłem krótko.
- To jak to tak? Dobrze kogoś mieć..., przytulić się..., mieć seks... - kontynuował.
- Wolę pójść na spacer i podziwiać gwiazdy - odpowiedziałem.
Spojrzał na mnie spod byka.
- Aha... - wydusił.

5 komentarzy:

  1. Pomimo mojego ośmioletniego związku ostatnio zastanawiałem się jak by to było gdyby go nie było.
    Nie mam pojecie jak by to było. Na dzień dzisiejszy bał bym się randek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi znajomi rozstali się po 7 latach i obaj przeżyli :) Wiem, że to zależy od ludzi i od sytuacji, i od powodów etc., etc.
      Ale z drugiej strony zastanawiałem się nad przyczynami rozpadów długoletnich związków i stwierdziłem, że winny jest brak zainteresowania wobec partnera.
      Dzisiejsze randki to istny koszmar! Rewia mody i stylów! Stanowczo nie mam żadnych szans i to już nie dla mnie.

      Usuń
    2. Oj Chłopaki, co tu drążyć? Przyczyną rozpadu związków wszelkich jest najczęściej stopniowe lub nagłe ustanie przyczyn ich zawarcia. Albo jak w matmie. Wszystko się zgadza dopóki nie zmienisz choćby drobiazgu. Potem coś tam się zgadza, a reszta już nie. I decyduj człowieku, olewasz, czy liczysz od nowa..

      A dzisiejsze randki...to nie jest chyba kwestia szans. Przypadku pewnie. Albo tego Twojego migania gwiazd, LK. Cholera jedna raczy wiedzieć. Trafiasz na swojego człowieka, albo nie trafiasz. Tyle, że tak było zawsze.

      Usuń
  2. Gwiazdy nie rozczarowują. A z ludźmi to różnie bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się.
      Gwiazdy migają, a ludzie znikają.

      Usuń