![]() |
Bristolskie pływające pieski. Zdjęcie Błękitnookiego. |
Dolecieliśmy. Obydwie procedury lotniskowe odbyły się bezproblemowo. Ponad połowę trasy przespaliśmy. Kuzynka Błękitnookiego zaserwowała nam malutki pokoik z jednoosobowym składanym łóżkiem i śpimy jeden na drugim. Jakoś się przemęczymy.
Anglia przywiała nas pogodą w kratkę. Prawdę mówiąc - jest nam tu zimno! Pomimo tego że przebija się słońce, a nawet grzeje czasami dość mocno, to chodzimy w bluzach z długimi rękawami. Jednak angielska pogoda to nie to samo co brazylijskie upały równikowe. Bristol jest nam znany i z przyjemnością wróciliśmy w dawne miejsca - akwarium, katedra, port, skwerki, nadbrzeże z pubami i kawiarniami, i w końcu słyszeliśmy dokoła siebie jakiś cywilizowany język. Spędziliśmy tu miło dwa dni, a już jutro wyruszamy do Londynu. Mamy nadzieję, że tam dostaniemy normalne łóżko dwuosobowe... Nie narzekamy, ale...
![]() |
Centrum Bristolu. Photo by Błękitnooki. |
![]() |
Centrum Bristolu. Photo by Błękitnooki. |
![]() |
Katedra w Bristolu. Photo by Katta. |
![]() |
Front katedry w Bristolu. Photo by Katta. |
![]() |
Okazy bristolskiego akwarium. Photo by Błękitnooki. |
![]() |
Rafa koralowa w bristolskim akwarium. Photo by Błękitnooki. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz