Wszedłem dziś do podrzędnego wiejskiego sklepu wielobranżowego i stanąłem przed metalowym stojakiem, na którym wyłożone były pudełka papierosów. Sięgałem i cofałem rękę kilka razy. Pani sprzedawczyni patrzyła na mnie zdziwiona. W końcu podszedłem do niej i kupiłem butelki wody gazowanej. "A papierosów pan nie chce?", zapytała, unosząc brwi. "Nie mogę", rzuciłem przez ramię i wyszedłem.
Siedziałem potem przy powyginanym i obdrapanym stoliku przed sklepem i zerkałem w stronę białego domu z gankiem. Czekałem na Mamę i Bzyczka. Wrócili na plebanię, by rozmówić się z proboszczem jeszcze raz. Po uprzedniej z nim kłótni, nie miałem ochoty tam wracać. Chciałem jechać już do domu. Dostrzegłem, że wyszli na podwórko i dalej rozmawiali z grubym księdzem. Wiedziałem, że mówili o mnie, bo nagle trzy twarze zwróciły się w moją stronę. Miałem ochotę podejść tam i ponownie dowalić pazernemu proboszczowi, lecz kopnąłem się w kostkę i dalej czekałem na pordzewiałej ławce.
Gdy siedzieliśmy już w samochodzie, Mama z pretensją zwróciła się do mnie: "Niepotrzebnie na niego tak nawrzeszczałeś! Teraz się na nas zaparł i nam nie odpuści". "Nie damy mu złamanej złotówki! A mogił nie może zlikwidować ot tak!", rzuciłem przez ramię. "Złożymy skargę na niego w kurii! Też umiem się zaprzeć!", zwróciłem się do niej, lecz nie oderwała wzroku od samochodowej szyby.
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz