![]() |
Egipt 2014. |
Jutro wieczorem przyjeżdża Bzyczek. Będzie cztery dni, gdyż już w piątek wylatuje do Brazylii. Będziemy myśleć i postanawiać, co zrobimy ze mną...
Moi współlokatorzy zniknęli - jeden jest w Polsce, drugi na tydzień przeniósł się do siostry, tak więc będziemy w domu sami.
Zacząłem dziś biegać. Godzinę na początek. Ciekaw jestem, ile wytrwam, bo znając mój brak wytrwałości i słomiany zapał... Zobaczę.
Niniejsze nasze zdjęcie przekopiowałem z postu nr 182.
Godzina na początek to nawet dużo. :) Wytrwałości życzę. Początki aktywności fizycznej są trudne, ale potem widać korzyści. ;)
OdpowiedzUsuńChciałbym wytrwać, szczególnie w pierwszym tygodniu :)
UsuńNajważniejsze, to się przyzwyczaić. Potem będzie Ci tego brakowało. :)
UsuńWiesz, który film mi to zdjęcie przypomina, nie? ;) Nie łaź lepiej po żadnych dachach.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście może się kojarzyć, jest w takim samym klimacie, ale jednak nie jest takie samo :) Nie tylko ja po dachach łażę :)
UsuńGodzina biegania to dużo jak na początek - obyś wytrwał. Fajnie by było (moje subiektywne zdanie) gdybyście się zeszli...
OdpowiedzUsuń