Po ponad 30 godzinach dotarliśmy do polskiego domu. Podróż z Brazylii była długa i trudna - przesiadka pierwsza, w Londynie, dość prosta - wystarczyło dostać się na Victoria Station, gorzej było w Berlinie, gdzie zgubiliśmy się i nie mogliśmy dotrzeć na Berlin Schoenefeld Railway Station. Będąc razem, byliśmy osobno - porozumiewaliśmy się jedynie za pomocą gestów, intuicji i zmysłu wewnętrznego spokoju. Przetrwaliśmy.
Jeszcze na miejscu Błękitnooki odprowadził mnie na dworzec, gdyż sam nie mógł udać się w podróż do Polski. W kilkadziesiąt godzin później odebrał mnie z dworca z drugiej strony półkuli. Był uśmiechnięty i gdy tylko wyłoniłem się z autokaru, zakrzyknął: "W końcu jesteś!!".
Pewnie pojedziemy w miejsce, gdzie po raz pierwszy się zobaczyliśmy - mały placyk w centrum zabytkowego miasta. Ciekawe, czy nasza ławeczka jeszcze tam jest...
Brązowooki został w naszej brazylijskiej mieścinie. Zauważyłem, że trochę tęsknię za jego brązowymi oczami, głosem i zapachem jego bluzy. Myślę o nim, brakuje mi go, codziennie wypatruje od niego wiadomości. Został tak daleko, w odległej Brazylii, ale, gdy tylko zamknę oczy, jest tak blisko, tuż obok mnie... Bardzo go lubię. Wkrótce znów się zobaczymy...
Tagi
Anglia
(30)
Antropologia
(296)
Brazylia
(123)
Dzieciństwo
(9)
Dziwne przypadki Katty
(166)
Elbi
(77)
Emigracja
(156)
Fantasmagorie
(46)
Filmy i seriale
(32)
Fotki
(74)
Inne inności
(170)
Inne Lemury
(26)
Katta Supervisor
(7)
Książki
(44)
Lemur Błękitnooki
(187)
Lemur Brązowooki
(47)
Lemur Jasnowłosy
(4)
Lemur Zmartwychwstały
(3)
Markiza
(46)
Odkrycia Lemura
(18)
Okolice Lemurii Małej
(9)
Opowieść na faktach
(3)
Podróże
(82)
Powszechność
(58)
PPirx
(8)
Praca
(90)
Real Katty
(55)
Rozterki Katty
(54)
Sny Katty
(42)
Tęsknota
(71)
Uczucia
(128)
Wrażenia
(275)
Zabytkowe Miasto
(30)
Życiowa filozofia Katty
(49)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz